Elena
– Kto tam?
Przykleiłam uśmiech do ust i odgarnęłam włosy na bok. – To ja, Elena! – uśmiechnęłam się do kamery bezpieczeństwa.
Minęło sporo czasu, odkąd widziałam Victorię, i chciałam, żeby wiedziała, że radzę sobie zupełnie dobrze bez niej. Cóż, poza tą częścią, gdzie potrzebowałam jej pomocy, by uzyskać dostęp do dowodów Anyi.
– Otwarte!
Weszłam do mieszkania i odchrząknęłam, gdy Victoria o






