Marvin
Siedziałem w samochodzie Lucasa w drodze powrotnej do posiadłości Castillo. Jechaliśmy już długo, a w powietrzu wisiała nieprzyjemna atmosfera, gdyż nikt nie wiedział, co powiedzieć. Każda sekunda rozciągała się w minuty, a w końcu w godziny.
Jedynym dźwiękiem był szum radia.
Jak mogłem cokolwiek powiedzieć, skoro jeszcze nie przetrawiłem wszystkiego? W ciągu 24 godzin zostałem zmuszony do






