Vincenzo
– Nie wiem, czy ktoś ci to kiedyś mówił, ale wyglądasz niedorzecznie. – Pokręciłem głową z dezaprobatą, patrząc na Beau, który miał na kolanach dwójkę swoich brzdąców.
Chyba było to z mojej strony samolubne, ale tęskniłem za starymi dobrymi czasami, kiedy moi przyjaciele nie mieli żadnych ojcowskich obowiązków. Większość z nich miała dzieci, podczas gdy ja czułem się, jakbym utknął na tym






