Samuel spuścił wzrok i jadł w milczeniu, gdy siedzieli wokół jadalnianego stołu. Tymczasem czwórka dzieci wciąż wymyślała nowe tematy do rozmów z Natalie.
Choć nie odezwał się ani słowem, jego oczy były nieustannie utkwione w jej twarzy.
Kilka kosmyków jej miękkiej grzywki opadło do przodu i lekko muskało jej policzek, gdy z uwagą słuchała paplaniny dzieci. Za każdym razem, gdy mówiły coś zabawneg






