Czwórka dzieci niechętnie oderwała wzrok od książek i powlokła się do stołu w jadalni, by zjeść trochę owoców.
Tymczasem Gavin odciągnął Natalie do kąta salonu. Wyglądał na zatroskanego, jakby coś go dręczyło.
Wyczuwając jego wahanie, Natalie przeszła od razu do rzeczy. – Gavin, powiedz po prostu, co ci leży na sercu.
Po chwili namysłu stwierdził ostrożnie: – Słyszałem o tragicznym losie Starszego






