Pomimo arogancji Joyny, nie miała wyboru, jak przyznać, że kobieta przed nią była rzeczywiście piękna ponad miarę. Wyczuwając zagrożenie, jakie stanowiła, Joyna przybrała swój zwyczajowy uśmiech i wyciągnęła rękę do Giselle na powitanie. "Witaj, jak mogę się do ciebie zwracać?"
Uśmiechając się, gdy mocno uścisnęła dłoń Joyny, Giselle odpowiedziała: "Jestem Giselle Clarke, ale możesz mówić do mnie






