– Hej, Yongki Wolf, nie przesadzasz? – zapytał niezadowolony Morgan, leżąc na łóżku.
– Heh... Przesadzam? Morgan, jeśli mi nie wierzysz, spróbuj. Nie mam nic przeciwko posiadaniu większej liczby przyjaciół na wózkach inwalidzkich! – Po tych słowach Yongki Wolf odwrócił się i wyszedł, a podmuch wiatru unosił jego białą szatę. Miał wyprostowane plecy i emanował siłą.
Ashley potrzebowała chwili, żeby






