Ashley przez chwilę stała jak wryta, ale kamerdyner Ron i dwóch służących już ruszyli, by pomóc Morganowi wysiąść z auta.
Spojrzała na jego oddalające się plecy i mimowolnie skrzywiła usta. Co z nim jest? Czyżby nie wolno jej było plotkować o córce prezydenta? Co za skąpiec!
Zazwyczaj mężczyzna staje w obronie kobiety, na której mu zależy.
Ashley weszła za nimi do willi. Morgana już zaprowadzono n






