Ashley zdumiała się. Co z niego za wariat?
– Morgan, na pewno chcesz zostać sam? – zapytała Ashley.
– Tak! – odparł ozięble mężczyzna. – Wynoś się!
Ashley wydęła usta, odwróciła się i ruszyła w stronę drzwi.
Gdy tylko otworzyła drzwi, z tyłu rozległ się głos Morgana: – Ashley, jestem głodny!
Ashley odwróciła się, by na niego spojrzeć.
– Jasne.
Wyszła, przewracając oczami. Czemu wcześniej nie wiedz






