„Butlerze Ronie, coś się stało?” Ashley otworzyła drzwi.
„Eee... Pani, mam kilka słów do powiedzenia!” – odparł ostrożnie lokaj Ron.
„W takim razie wejdź, właśnie pakuję walizki!”
„...” Ron wpadł do środka i rzucił pospiesznie: „Pani, czy naprawdę musi pani wracać do szkoły? Rozumiem, że coś się stało między panią a panem, ale przecież widziała pani, że jego rana wciąż się nie goi, a... no i ryzyk






