\Ashley zmarszczyła brwi. To, że Jasson Barth nie ma z nią nic wspólnego, to jedno, ale nawet jako przyjaciel, nie ma prawa jej tak przesłuchiwać. Za kogo on się uważa? Jego zachowanie przekracza wszelkie granice.
Szkoda jej słów na tłumaczenia. On i tak nie zrozumie, bo niby dlaczego miałby?
Spojrzała na niego przelotnie, odwróciła się i odeszła.
– Ashley…
Jasson Barth, spodziewając się, że go zi






