Po tych słowach Ashley odepchnęła Jassona Bartha, odwróciła się na pięcie i odeszła. Zrobiła dwa kroki, zatrzymała się, ale nie spojrzała za siebie. Powiedziała tylko, nie patrząc na niego: „Barth, więcej nie pokazuj mi się na oczy, to nie ma najmniejszego sensu! A poza tym, zważywszy na relacje między Blackstormami a Kohlami, lepiej unikajmy kontaktów, żeby nie mnożyć problemów!”
Na twarzy Jasson






