Sienna
Nie pamiętała swoich snów. Wydawało się to dobrą rzeczą. Przynajmniej nie prześladowały jej smutne oczy Kadena ani jego nalegania, by wróciła.
Siennę złapał skurcz w karku. Sięgnęła, żeby go rozmasować, nieobecnym wzrokiem spoglądając na zegarek. Było trochę po szóstej rano, co oznaczało, że właściwie spała całkiem sporo godzin. Nie była pewna, ile dokładnie, bo nie wiedziała, która była go






