Kaden
Błyszczące, niebieskie oczy Sienny wciąż były utkwione w jego twarzy, gdy trawiła to, co właśnie powiedział. Była w domu. Ten dom nie był już tylko jego, czy jego i jego babci; należał również do niej. Wszystkim, co miał, dzielił się z nią. Z czasem będą mogli przejść przez wszystkie oficjalne procedury. Na razie nie miał w głowie cienia wątpliwości, że była jego Luną — jego żoną — jego miło






