Sienna
– O bogini, co ja mam zrobić? – powiedziała Dana, stojąc na chodniku na rogu przecznicy w pobliżu banku, w kałuży, która utworzyła się, gdy odeszły jej wody płodowe.
– Wszystko będzie dobrze – zapewniła ją Sienna. – Zabierzemy cię do ośrodka medycznego, a Luca ci pomoże.
– Ale... to będzie boleć! – powiedziała Dana, a wyraz udręki na jej twarzy ukazywał czyste przerażenie, które najwyraźnie






