Sienna
Kiedy Sienna wróciła do ośrodka uzdrawiania, Dana już nie spała, co było dobrym znakiem. Dziecko spało, a młoda matka trzymała je w ramionach. Z wyrazem całkowitego zadowolenia na twarzy, Dana z uśmiechem patrzyła na malucha.
Sienna nie chciała sprawiać kłopotu. Nie chciała wparować do środka i zakłócać tej pięknej, spokojnej chwili. Ale... musiała zająć się sprawą. Musiała poinformować Dan






