*Nina*
Przemierzałam gabinet Garreta od co najmniej godziny, na przemian wpatrując się w telefon i wyglądając przez okno. Nie spodziewałam się, że coś nadejdzie przez okno, ale telefon? Cóż, oczekiwałam, że zadzwoni.
W każdej chwili...
– Nino – powiedział Garret nie po raz pierwszy – masz swój telefon komórkowy, prawda? Co sprawia, że myślisz, że twoja mama zadzwoni na telefon w gabinecie?
– Wcale






