Punkt widzenia Alice
Podczas drogi do sali spotkań, gdzie mamy spotkać się ze Starszyzną Aniołów, Azrael wciąż wzdycha, a jego dłonie, które trzymam, pocą się z niepokoju. Cóż, jest podekscytowany spotkaniem ze swoimi dziadkami. Jeszcze mu nie powiedziałam, że znam jego dziadków, bo chcę, żeby sam odkrył prawdę. Ściskam jego dłonie i uśmiecham się do niego.
– Spokojnie. Weź głęboki oddech, dobrze?




![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)

