Zwolniłam niemal całkowicie i stałam jak głupia przy zielonym krzewie, zastanawiając się, co myśli o mnie Eros.
Ale Eve zawołała mnie z miejsca nieco dalej z przodu: „Eden, chodźże. Na co czekasz?”
Podniosłam wzrok i odpowiedziałam: „Na nic”, po czym wkrótce do niej dołączyłam.
„Nie martw się. Większość osób, które późno dojrzewają, w końcu spotyka swojego wilka. Właściwie słyszałam o kimś, kto ob






