[Punkt widzenia Erosa]
Ona jest szalona, dosłownie.
Im bardziej próbowałem od niej uciec, tym bardziej przyciągała mnie do siebie. I robi to tak subtelnie, tak nieświadomie, że zawsze doprowadzało to moją Bestię do szaleństwa.
Eden była uzależnieniem. Moja Bestia i ja uzależnialiśmy się.
Jej drobna sylwetka leżała tak krucho, gdy wyraźnie odprężyła się w moich ramionach, kiedy jej dotknąłem.
To ta






