Chcąc się temu dobrze przyjrzeć, wróciłam do łóżka, chwyciłam telefon i włączyłam latarkę.
Próbowałam oświetlić las, ale mój pomysł był dość głupi. Drzewa przestały szumieć, a mój wzrok automatycznie powędrował w kierunku gabinetu Erosa; zobaczyłam, że rolety są zaciągnięte.
Światło było zapalone, więc prawdopodobnie pracował w gabinecie. Nie żebym mogła tak po prostu wparować do środka, porozmawi






