Przełknęłam nerwowo ślinę.
Nie było już sensu się ukrywać, więc powoli wyszłam ze swojej kryjówki. Spojrzenie Erosa było przenikliwe i widziałam, jak zmierzył mnie wzrokiem od stóp do głów.
Może sprawdzał, czy opuściłam trening, skoro go nie było w pobliżu. Moje ubranie i włosy przyklejone do skroni powinny być wystarczającym dowodem na to, że ćwiczyłam sumiennie, nawet pod jego nieobecność.
Arthu






