Dni mijały jak w mgle, gdy trenowałam coraz ciężej. Tym razem nie obchodziło mnie, czy w pobliżu był Arthur, czy Eros. Byłam zdeterminowana, by stać się silną kobietą.
Jednego z takich dni leżałam na ziemi, dysząc i łapiąc powietrze, jakby moje płuca miały pęknąć z braku tlenu.
Tiara była solidnym wsparciem i pomagała mi przekraczać granice. Miała nadzieję, że będziemy tak silne jak hybryda, ale n






