Eros spojrzał na mnie ze zdziwieniem. – Eden, wciąż jesteś słaba. Dopiero co się obudziłaś…
– Nie obchodzi mnie to – przerwałam. – Muszę go zobaczyć. Muszę przesłuchać go osobiście. – Moja decyzja była niezachwiana. – To on wpędził mnie w tę śpiączkę i z pewnością wie, dokąd udały się Alice i Lyra.
– Nie, Eden, wciąż musisz odpoczywać, stres będzie dla ciebie zbyt duży, pozwól mi się tym zająć – p






