W samochodzie ładnie pachniało, jakby cytryną. Rozluźniłam się na pluszowych, skórzanych siedzeniach, ciesząc się miękkim komfortem, jaki oferowały.
Ciemne wnętrze, oświetlone przez lampki zamontowane w aucie, sprawiało przytulne wrażenie.
Wszystko w tym samochodzie było takie jak Lord Shevek – staroświeckie. Fotele miały unikalny, antyczny styl, który wyglądał osobliwie, a zarazem wyrafinowanie,






