– Wróćmy do środka dokończyć kolację – powiedział ojciec, a ja skinęłam głową, podążając za nim. Szliśmy w stronę jadalni; metaliczny zapach krwi wciąż unosił się w powietrzu.
Starałam się go ignorować i usiadłam z powrotem przy stole.
Kobiety lorda Sheveka rozłożyły się w różnych pozach wokół jego krzesła; wyglądały na znudzone, ale ożywiły się, gdy tylko lord Shevek wszedł do środka. Skrzywiłam






