Nie mogłam przestać się w niego wpatrywać. Był tak znajomy, a jednocześnie tak obcy. Uniósł brew z rozbawieniem, prawdopodobnie zastanawiając się, co jest ze mną nie tak.
– Zawsze wiedziałem, że działam tak na kobiety. Potrafiłem sprawić, że się gapiły, ale nie wiedziałem, że tak długo – wyszczerzył zęby.
Bardziej martwił mnie fakt, że wpadłam na sobowtóra Erosa w siedzibie wampirzego klanu. I kim






