(Punkt widzenia Eden)
— Eden? — usłyszałam szept mojej matki. Jej twarz zbladła, gdy na mnie patrzyła. Wyglądało na to, że coś zmieniło się między moją matką a ojcem, lordem Shevekiem.
Po tym, co widziałam wczoraj w nocy między nim a Rykerem, nie byłam pewna, czy „ojciec” to właściwe słowo, by go określić. Z tego, co wiem, może mnie używać jak pionka na szachownicy.
Będę trzymać się imienia lord S






