PERSPEKTYWA ADONISA
– Co się dzieje? – zapytała Beauty.
Trzymałem wzrok przyklejony do talerza i bawiłem się jedzeniem. W końcu oparłem się o krzesło z głębokim westchnieniem.
– Nic. – Przejechałem dłonią po twarzy. – Po prostu miałem długi dzień, to wszystko.
Uniosła brew.
– Odkąd wróciłeś do środka, nie jesteś sobą. – Skinęła głową w stronę miski z zupą. – To jedno z twoich ulubionych dań, a zja






