(Perspektywa Eden)
Wieczorem weszłam do jadalni i pierwszą osobą, która przykuła moją uwagę, był Eros. Siedział przy stole, a jego wzrok utkwiony był w dokumencie, który trzymał w dłoni.
W tym momencie podniósł głowę, jego oczy napotkały moje i uśmiechnął się.
– Wstałaś, Kochanie. Jak ci się spało? – zapytał, wstając, by do mnie dołączyć.
– Było dobrze – powiedziałam cicho.
– Wyglądasz pięknie. –






