(Perspektywa Eden)
– O czym dokładnie chcesz, żebyśmy porozmawiali? – Lord Shevek zmarszczył brwi.
– O mojej matce – odparłam bystro.
Szybko odwrócił wzrok. – Słuchaj, nie chcę o tym rozmawiać.
– Będziesz musiał. – Zmrużyłam oczy, patrząc na niego.
Wiedziałam, że nie wysłucha mnie łatwo, ale byłam zdeterminowana.
– Wyjdź, Eden – warknął.
Zamilkłam i wyprostowałam się z gorzkim chichotem. Lord Shev






