(Punkt widzenia Eden)
W końcu wyrwałam się z głębin snu. Przez chwilę leżałam nieruchomo; moje powieki wydawały się zbyt ciężkie, by je unieść.
Ostatecznie zebrałam wystarczająco dużo siły i otworzyłam oczy.
Eros.
Wspomnienia chwil spędzonych razem od dwóch nocy zalały mój umysł.
Żołądek mi się ścisnął i poczułam lekkie trzepotanie serca.
Nie było wątpliwości, że byłam bardzo zakochana w Erosie. S






