(Punkt widzenia Lorda Sheveka)
Spędziłem większość dnia w gabinecie, przeglądając dokumenty, które wymagały podpisu. W pewnym momencie zrobiłem sobie krótką przerwę i sączyłem w ciszy kieliszek krwi, aż stała się ciepła.
Mój umysł był niespokojny. Po raz pierwszy od czasu Lyraei byłem wreszcie tylko z jedną kobietą. Wydawało mi się to dziwne, a jednak dziwnie satysfakcjonujące.
Uśmiechnąłem się. M






