(Perspektywa Eden)
Przez chwilę panował bezruch.
Wtedy Ryker przerwał ciszę. – Kim jesteście? – wskazał na starszyznę, a Eros posłał mu ostre spojrzenie. – Nie powinno cię to obchodzić. To sprawy królewskie.
Ryker zmarszczył brwi, ale nic nie powiedział.
Jeden ze starszych wystąpił naprzód i stanął naprzeciwko mnie. – Czas, abyśmy się wam przedstawili. Jestem Starszy Crandall. Pierwszy.
Cofnął się






