(Perspektywa Eden)
Eros warknął i zacisnął zęby tak mocno, że miałam wrażenie, iż pękną.
Starszy Vallarta zignorował mojego partnera i ogłosił: – Musimy już ruszać.
Ryker pierwszy ruszył do przodu, a Eros mógł jedynie powstrzymywać swoją wściekłość. Zapytał jednak: – Czy muszę jechać z nim?
Starsi wymienili spojrzenia.
– Tak – odpowiedział Starszy Crandall.
– Chodźmy. – Próbowałam pociągnąć Erosa






