(Punkt widzenia Erosa)
Zapadła długa cisza.
W tamtym momencie spojrzałem na Rykera z szokiem. Nigdy bym sobie nie wyobraził, że ten sam człowiek, z którym toczyłem spór, będzie tym, który stanie w mojej obronie, gdy będzie to najbardziej potrzebne.
Ryker odwzajemnił spojrzenie z uśmiechem. Poklepał mnie po ramieniu, po czym ponownie zwrócił się w stronę Pisona.
Moje usta rozchyliły się lekko z nie






