Po kilku godzinach biegu przez las, mój ojciec w końcu zwolnił i zatrzymał się w pewnym punkcie.
Las ten otoczony był wysokimi drzewami i owocami, które z łatwością mogłyby nas utrzymać przy życiu przez wiele tygodni.
Znajdowała się tam duża polana, na której ludzie natychmiast się zgromadzili. Dzieci zeskakiwały z pleców rodziców, gdy ci przybierali ludzką postać.
Rozejrzałam się i zauważyłam, że






