(Punkt widzenia Eden)
Z każdym uderzeniem moich stóp o leśną ściółkę, moje serce waliło dziko. Im dłużej biegłam, tym bardziej czułam, że zbliżam się do swojej zguby, że każdy krok może być moim ostatnim, ale nie zamierzałam się zatrzymywać.
Nie mogłam, nie wtedy, gdy tak wiele istnień zależało ode mnie i od powodzenia tej misji.
Oddech stał się cięższy, czułam, jak przenikliwy, zimny wiatr smaga






