Przez chwilę panowała cisza; słyszałam jedynie odgłos własnego serca, walącego wściekle w moją pierś.
– Czują nas – szepnęła Tiara.
– Wiem o tym! – warknęłam na nią.
Wycofała się i zamilkła, cierpliwie czekając na to, co się wydarzy, tak jak ja.
Ostry odgłos uderzenia rozniósł się echem po pomieszczeniu, a po nim nastąpił głośny wybuch drwiącego śmiechu.
Wilk-banita, który wyczuł mój zapach, skrzy






