(Punkt widzenia Króla Pisona)
Wreszcie była w środku.
Czułem jej odurzający zapach, mocno wymieszany z wonią bażyny, dochodzący aż z wewnętrznej komnaty.
Prawie roześmiałem się na głos na tę myśl. Oczywiście! Musiała bardzo się starać, by zamaskować swój zapach i uciec moim strażnikom; to było sprytne, ale nigdy nie zadziałałoby na wilka tak potężnego jak ja.
Nie byłem już zwykłą hybrydą. W moich






