Wszystko wydawało się tak naturalne, tak właściwe, gdy wpadali sobie w ramiona, jakby znali się od zawsze, a z każdym pocałunkiem Jax czuł, że jego omega go dopełnia.
– Nie masz pojęcia, jak bardzo cię kocham, jak bardzo mnie rozpalasz, Lorraine – wyszeptał, całując jej nagie ramię. Szybko rozpiął suknię i zsunął ją z niej.
Beta patrzył z pożądaniem, szeroko otwartymi oczami, na to, jak pewna






