Konfrontacja z Samanthą była dziwna i niespodziewana, ale przynajmniej uświadomiła Ginny jedną rzecz. To Samantha próbowała wrócić do Dylana, a nie odwrotnie. Całkowicie błędnie odczytała i zinterpretowała słowa, które usłyszała.
Nie bawił się jej emocjami, mógł być szczery. Cholera, po tym wszystkim, co mu powiedziała.
Nawet kazała mu na siebie czekać, a potem pojechała z Jordanem.
Czuła się tak






