Punkt widzenia Emmy
Już mam zaryzykować i zadzwonić do jednego z domowych kierowców, gdy mój telefon nagle zaczyna dzwonić. Na wyświetlaczu pojawia się imię Xaviera i wywołuje uśmiech na mojej twarzy. Nie wiem dlaczego, ale chyba coraz bardziej go lubię.
– Gdzie jesteś? – pyta, gdy tylko odbieram połączenie.
– Jestem w klubie studenckim – mówię mu.
– Spotykasz się z Sadie? – dopytuje.
Kiwam głową,






