PUNKT WIDZENIA AUTORA
— Przepraszam, Edgarze, nie chciałam tego. — Krople potu wystąpiły na czole młodej Sadie, jej nogi drżały ze strachu, gdy patrzyła, jak matka błaga ojca.
— Zrobiłaś ze mnie durnia, kobieto — powiedział jej ojciec, chwytając matkę za szyję i podnosząc ją z ziemi. Sadie sapnęła, widząc, z jaką łatwością ją podniósł. Przełknęła ślinę, widząc spojrzenie ojca. Było pełne zła.
— Pr






