PUNKT WIDZENIA AUTORA
Sadie zerwała się na równe nogi, pozwalając swojemu wilkowi wypłynąć na powierzchnię, na wypadek gdyby za drzwiami czaiły się kłopoty.
Jej dłoń chwyciła klamkę drżącym ruchem.
Koszmar wciąż wydawał się tak prawdziwy.
Był prawdziwy.
Otworzyła delikatnie zamek i wypuściła głośne westchnienie ulgi, widząc, że to tylko Ethan.
Jego wzrok prześlizgnął się po niej w pośpiechu pełnym






