PERSPEKTYWA EMMY
– Co z tobą? – Sadie podeszła do mnie. Byłam nieco zaskoczona faktem, że jest tutaj w weekend. Może wpadła, żeby zabrać coś, co zostawiła w szkole, i akurat mnie zauważyła.
Przyciągnęła mnie do uścisku, zauważając, że nie jestem w radosnym nastroju.
Spojrzałam przez ramię, ale Caleba nigdzie nie było. Kiedy wyszedł?
Nieważne, nie obchodziło mnie to zbytnio.
Moja głowa była zbyt za






