PERSPEKTYWA CALEBA
Przełknąłem ślinę, strach nie zamierzał opuścić mojego kręgosłupa w najbliższym czasie.
Ten człowiek wyglądał jak potwór, taki, który nie traciłby czasu na zniszczenie każdego, kto odważyłby się wejść mu w drogę.
Wydawał się być typem człowieka, który nie akceptuje ani nie daje drugich szans. Mogłem tylko żałować, że tu przyszedłem.
– Czy wyraziłem się jasno, chłopcze? – Jego dł






