Od tamtej pory Willow czuła, że za każdym razem, gdy widzieli ją dziadkowie, przypominano im o śmierci jej rodziców. Dlatego przestała odzywać się do nich. Bała się, że ją znienawidzą.
Im dłużej słuchałam, tym bardziej ściskało mi się serce. „Ale Willow, wypadek to nie było coś, na co mogłaś wpłynąć, prawda?”
Oczy Willow wypełniły się łzami.
Kontynuowałam: „Nie mogłaś zapobiec wypadkowi, nawet






