Darian zatrzymał na mnie wzrok, a jego „Właśnie to robię” zupełnie do mnie nie dotarło. W jaki sposób, na litość boską, pomagał w tej sytuacji? Nie robił absolutnie nic, żeby nas stąd wyciągnąć czy chociaż zamknąć mordę swojej byłej królowej. Mogła po prostu mówić, co jej się żywnie podobało, a my musieliśmy stać i słuchać jej otępiającego umysł głosu, przez który miałam ochotę zedrzeć sobie uszy






