– Tak.
Benjamin przyznał to otwarcie, a jego głos był pewny i niezachwiany. – Właśnie dlatego, że wiem o jej nieszczęściu, chcę być przy niej, by wspierać ją we wszystkim, co chce robić.
– Wszystko, czego pragnę, to by resztę życia spędziła czując się wolną i spełnioną. Chcę częściej widzieć jej uśmiech.
Słysząc to, wyraz twarzy Billa stopniowo łagodniał, lecz w jego oczach wciąż krył się cień nie






